migranci-uchodźcy

Szanujmy i bądźmy szanowani. Podróż z Czeczeni do Polski – historia pani Raisy i jej rodziny.

W 2010 roku, rodzina narodowości czeczeńskiej, pani Raisa, wraz z mężem i czwórką dzieci, przyjechała do Polski. Do wyjazdu z rodzinnego kraju zmusiła ich wojna, zagrożenie oraz niepewność i brak stabilności. Dlaczego Polska? Polskę, jako kraj docelowy, wybraliśmy ze względu na dość dobry stosunek ludzi do uchodźców i mały stopień dyskryminacji
w porównaniu z innymi państwami, ogólnie mówiąc – państwo, gdzie można poczuć się bezpiecznie
– mówi pani Raisa.

Początki w obcym kraju nie należały do najłatwiejszych. Bariery: językowa, kulturowa, mentalna wydawały się wtedy nie do pokonania. Jak znaleźć mieszkanie, gdzie pójść do pracy, jak zapewnić rodzinie podstawowe warunki do życia, czym nakarmić dzieci? Z tymi trudnościami przyszło się zmierzyć rodzinie, która pragnęła tylko spokoju i bezpieczeństwa.

Zakwaterowanie się w ośrodku dla uchodźców było pierwszym krokiem w nowej polskiej rzeczywistości. Tam z pomocą przyszli pracownicy ośrodka, pracownicy socjalni, wolontariusze. Rodzinie pani Raisy ukazało się „światełko w tunelu”, w końcu znalazł się ktoś, kto potrafi zrozumieć, wyciągnąć pomocną dłoń, pokierować. Nauka języka polskiego była wówczas priorytetem. Pomogli wolontariusze, którzy bardzo skupili się na wspieraniu dzieci pani Raisy w nauce języka polskiego, ale również w innych przedmiotach.  Pomoc w odrabianiu lekcji, w poznawaniu nowego kraju, jego tradycji i kultury, z perspektywy czasu okazała się bezcenna. Asymilując się w polskiej kulturze, rodzina pani Raisy nie zapominała o swoich korzeniach, o tym skąd się wywodzi i dlaczego musiała opuścić swoją rodzinną ziemię. Z jednej strony ciągłe obawy przed dyskryminacją, osądami, odrzuceniem, a z drugiej pamięć
o rodzinnych stronach, kulturze, zwyczajach.

Po pewnym czasie spędzonym w ośrodku udało się w końcu znaleźć pracę, potem mieszkanie. Dzieci poszły do szkoły, przystosowały się do polskich warunków, zawarły pierwsze przyjaźnie z polskimi dziećmi. Życie zaczęło przybierać właściwy tor. Po wielu trudnych przeżyciach, po wielu przemierzonych kilometrach udało się znaleźć miejsce bezpieczne i spokojne, gdzie nikt nie straszył bombardowaniem, ostrzelaniem, zniszczeniem. Skromnie, ale godnie.

Jak mówi pani Raisa: Dzisiaj nasze życie wygląda mniej więcej tak samo jak życie przeciętnego Polaka: chodzimy do pracy (jeśli ona jest), dzieci chodzą do szkoły oraz odrabiają lekcję, robimy zakupy, spotykamy się z przyjaciółmi, załatwiamy swoje sprawy, cały czas poznajemy coś dla nas nowego, marzymy o czymś – jak każdy człowiek. W razie trudności czy wątpliwości wiemy już do kogo możemy się zwrócić po pomoc i wiemy, że zostaniemy wysłuchani, nikt nas nie odeśle, tylko postara się pomóc. Poza codziennymi zwykłymi trudnościami, które miewa każdy, musimy się jeszcze zmierzyć z oznakami braku tolerancji wobec nas. Nie są częste, ale zdarzają się, choć zdecydowanie rzadziej niż na początku.
Z obserwacji moich i znajomych kobiet narodowości czeczeńskiej, wynika, że Polacy często nie rozumieją noszenia przez nas hidżabu. Pewnie dlatego, że otaczający nas Polacy nie mają aż takiej wiedzy na temat naszej religii oraz naszych tradycji, które czcimy i które stanowią dla nas fundament życia codziennego. Każdy zasługuje na to by żyć w swoim kraju wolnym
i bezpiecznym. Ale jeśli nie ma takiej możliwości, z przyczyn niezależnych od prostych ludzi, jakimi jesteśmy my, to mamy prawo znaleźć takie miejsce w innej część świata. Nie każdy musi się z tym zgadzać, nie każdy musi tolerować naszej obecności, ale wzajemny szacunek jest najważniejszy. W Polsce jest nam dobrze. Ale to nie zmienia faktu, że nasze serca są oddane Czeczeni: miejscu, gdzie urodziliśmy się, gdzie została nasza rodzina, rodzice, koledzy. Tęsknimy za bliskimi sercu ulicami, miastami, górskim powietrzem. Ale wierzymy, że będąc dobrym i sumiennym człowiekiem, można zbudować dobre relacje z innymi ludzi, oparte na szacunku oraz zaufaniu, a także czuć się swobodnie i bezpiecznie w obcym kraju.

Powtarzając za panią Raisą, wzajemny szacunek powinien być podstawą w budowaniu relacji międzyludzkich, czy to w relacjach z najbliższymi w niewielkim gronie, czy w skali globalnej, pomiędzy państwami, od polityki których zależy życie zwykłych ludzi.

Projekt „Nowy Dom Polska” jest realizowany przez Caritas Polska w partnerstwie z Caritas diecezjalnymi oraz Urzędem do Spraw Cudzoziemców. Projekt współfinansowany z Programu Krajowego Funduszu Azylu, Migracji i Integracji oraz budżetu państwa. Wkład Unii Europejskiej „Bezpieczna Przystań”

Проект „Новый дом Польша” реализует Каритас Польша в сотрудничестве с Каритас епархии и Управлением по Делам Иностранцев. В соавторстве с Программы Национального Фонда Убежища, Миграции и Интеграции и государственного бюджета. Вклад ЕС „Безопасная Гавань”.

The project „A New House Poland" is implemented by Caritas Poland in cooperation with the Caritas departments in the dioceses and Office for Foreigners. Co-financed by the Asylum, Migration and Integration Fund and state budget. EU contribution „Safe Harbour”.

Logotypy projekt nowy dom polska