migranci-uchodźcy

Żyć w wolnym i bezpiecznym kraju – historia Nadji i Timura, uchodźców z obwodu donieckiego

 

Nadia i Timur 11500 kilometrów od Wrocławia leży na wschodniej Ukrainie, w obwodzie donieckim miasto Horliwka (polska nazwa Gorłówka), miasto w którym mieszka ponad 250 tys. ludzi i które jest ośrodkiem wydobycia węgla kamiennego, przemysłu chemicznego i maszynowego, a także ważnym węzłem kolejowym.

W mieście tym młodzi małżonkowie 22-letnia Nadja i 27-letni Timur stoją na progu wspólnego życia – pełni marzeń i planów na przyszłość. Nadja studiuje na Uniwersytecie i chce zostać nauczycielką, Timur prowadzi własną firmę – zakłada instalacje elektryczne.

W kwietniu 2014 roku miasto zostaje opanowane przez rosyjskich separatystów, którzy dążą do wcielenia ważnego regionu do Rosji i tak zaczyna się dziwna i niezrozumiała dla zwykłych mieszkańców wojna rosyjsko – ukraińska. Wojna, która niesie za sobą zniszczenia, spustoszenia i śmierć. W lipcu 2014 roku. tylko w ciągu jednej doby, ginie kilkunastu mieszkańców, miasto jest cały czas ostrzeliwane z broni artyleryjskiej. Zostaje wprowadzona godzina policyjna od 23.00 do 05.00 rano. Całe noce słychać strzelanie – kto – do kogo nie wiadomo, rano zostają tylko ślady po czołgach. Nowa władza ogłasza powstanie Donieckiej Republiki Narodowej, mieszkańcy zostają zmuszeni do podpisania nowego obywatelstwa i otrzymują nowe paszporty. Wprowadzona zostaje waluta – rubel rosyjski. Wszystkie dzieci po 16. roku życia otrzymują paszporty Donieckiej Republiki Narodowej.

Nadija i Timur cały rok mieszkają w objętej wojną Horliwce. Nadija uczy w gimnazjum, ale nie otrzymuje zapłaty, Timur ma coraz mniej pracy. Nie ma już planów na przyszłość, jest tylko strach przed utratą życia i niepewność jutra.

Decyzja o ucieczce z miasta objętego wojną przychodzi nagle, gdy pewnego dnia o 4 rano pocisk artyleryjski uderza w ich blok. Nadja i Timur mieszkają na ósmym piętrze, pocisk uderza w szóste piętro, cały dom zaczyna drżeć, wylatują wszystkie szyby, rozprzestrzenia się pożar, z mieszkań na szóstym piętrze pozostają same ruiny, ginie młoda dwudziestoletnia sąsiadka, dopiero co zaręczona. Jej narzeczony uchodzi z życiem, ale ogarnięty rozpaczą zapada na chorobę psychiczną i do dzisiejszego dnia przebywa w szpitalu psychiatrycznym.

Dla młodych małżonków nie ma przyszłości w Horliwce. W lipcu 2015 roku przyjeżdżają do Polski i proszą na granicy o nadanie statusu uchodźcy. Potem przebywają w Białej Podlaskiej, chcą mieszkać prywatnie, nie w ośrodku – wybierają Wrocław.

10 listopada spotykam się z Nadją i Timurem w ich mieszkanku we Wrocławiu przy ul. Trzebnickiej. Nadja – 24- letnia drobniutka blondyneczka, nie do uwierzenia,że ma za sobą przeżycia wojenne, jej mąż 29- letni chłopak ma ogromny smutek w oczach i głos mu drży, gdy opowiada o tamtych wydarzeniach.

Rodzice chłopaka wyjechali do Charkowa, tam nie ma wojny, tam jest bezpiecznie.

Nadji mama została w Horliwce, nie chce nigdzie wyjechać, mówi że tam jest jej dom na dobre i na złe. Dziewczyna bardzo się o nią martwi. Mama nie ma pracy, dostaje niewielką rentę od nowych władz.

Po przyjeździe do Wrocławia najtrudniej im było znaleźć tanie mieszkanie. Mieszkania są bardzo drogie , a oni mieli jedynie zasiłki wypłacane przez Urząd do Spraw Cudzoziemców, nie znali języka , nie mogli podjąć pracy. Zdawali sobie sprawę ,że początki są zawsze trudne. Gdy pytam o Polaków spotkanych w życiu, Nadja śmieje się i mówi ,że poznała Polaków w różnym wieku od 18. do 50. roku życia i wszyscy byli bardzo mili, nie spotkała się z nikim nieprzyjemnym, zarozumiałym czy złośliwym. Właścicielka mieszkania jest również miłą osobą, podarowała im firanki.

Teraz jest im troszkę lepiej, Timur ma pracę w fabryce autobusów Volvo. Pracuje jako elektromonter. Ma umowę o pracę i wszystkie świadczenia. Praca jest bardzo ważna dla niego, dzięki niej zdobywa teoretyczne i praktyczne umiejętności, poznaje nowych ludzi, uczy się języka polskiego, jest doceniany, szef powierza mu już bardziej odpowiedzialne zadania i obowiązki. Timur chce iść na studia, zostać inżynierem.

Nadja pracuje na razie dorywczo, pilnuje dziecka w polskiej rodzinie, trochę pomaga w kwiaciarni. Już była na Uniwersytecie Wrocławskim – chce dalej studiować. Na Ukrainie ukończyła licencjat, ale pragnie zrobić jeszcze magisterium i zostać nauczycielem. Do 26. roku życia może jeszcze studiować na dziennych studiach. Potem już zostaną jej zaoczne.

Nadja najbardziej tęskni za swoimi uczniami, kocha dzieci, kocha pracę nauczyciela. Przyjaciele z Ukrainy powyjeżdżali do innych miast lub krajów między innymi do Gruzji i Mołdowy – tam gdzie jest bezpiecznie. Oboje tęsknią za rodzicami.

W Polsce bardzo im się podoba, czują się tutaj bezpiecznie, chcą otrzymać status uchodźcy, czas oczekiwania na decyzję to jak próżnia, ale trzeba wytrzymać , a potem tylko rozwinąć skrzydła i realizować marzenia. Ostatnie moje pytanie brzmiało: „Dlaczego wybraliście Wrocław?” Moja rozmówczyni  odpowiada „ Wrocław to piękne miasto, możemy się tutaj uczyć i pracować , no i leży najdalej od wojennej Horliwki z wszystkich innych miast w Polsce”.

Życzę im aby jak najszybciej zapadła dla nich decyzja pozytywna o nadanie statusu uchodźcy, aby mogli rozpocząć studia, aby mogli te małe korzonki zapuszczone w polskiej ziemi umacniać, aby mogli żyć w bezpiecznym i wolnym kraju.

 

Projekt „Nowy Dom Polska” jest realizowany przez Caritas Polska w partnerstwie z Caritas diecezjalnymi oraz Urzędem do Spraw Cudzoziemców. Projekt współfinansowany z Programu Krajowego Funduszu Azylu, Migracji i Integracji oraz budżetu państwa. Wkład Unii Europejskiej „Bezpieczna Przystań”

Проект „Новый дом Польша” реализует Каритас Польша в сотрудничестве с Каритас епархии и Управлением по Делам Иностранцев. В соавторстве с Программы Национального Фонда Убежища, Миграции и Интеграции и государственного бюджета. Вклад ЕС „Безопасная Гавань”.

The project „A New House Poland" is implemented by Caritas Poland in cooperation with the Caritas departments in the dioceses and Office for Foreigners. Co-financed by the Asylum, Migration and Integration Fund and state budget. EU contribution „Safe Harbour”.

Logotypy projekt nowy dom polska